Persona marketingowa: jak tworzyć obraz klienta, który pomaga pisać i sprzedawać

sie 28, 2020 | Blog

Autor: Sprawne SEO

Persona marketingowa ma sens tylko wtedy, gdy pomaga podejmować decyzje. Nie chodzi o to, żeby wymyślić „Annę, 34 lata, lubi kawę i podróże”, jeśli z takiego opisu nic nie wynika dla treści, oferty ani sprzedaży. Dobra persona pokazuje, kto naprawdę ma problem, jak go nazywa, czego się obawia, jakie porównuje rozwiązania i co musi zrozumieć, zanim odezwie się do firmy.

W content marketingu to szczególnie ważne, bo tekst nie trafia do abstrakcyjnej grupy. Trafia do osoby, która jest w konkretnym momencie: dopiero rozpoznaje temat, porównuje wykonawców, szuka kosztów, boi się ryzyka albo potrzebuje argumentów dla zespołu. Im lepiej widzisz ten moment, tym łatwiej napisać treść, która nie jest tylko poprawna, ale naprawdę użyteczna.

Persona marketingowa jako opis odbiorcy treści i oferty

Persona marketingowa to nie dekoracja w strategii

Najczęstszy problem z personami polega na tym, że powstają raz, trafiają do prezentacji i nikt później do nich nie wraca. Wtedy są bardziej ozdobą niż narzędziem. Tymczasem persona powinna odpowiadać na bardzo praktyczne pytania: do kogo mówimy, czego ta osoba nie rozumie, co ją blokuje, jaki ma budżet, jak mierzy sukces i dlaczego może odłożyć decyzję.

Nie musi być długa. Lepiej mieć jedną stronę dobrych obserwacji niż kilka rozbudowanych życiorysów bez związku z zakupem. Persona powinna być na tyle konkretna, żeby redaktor, specjalista od reklam, handlowiec i właściciel firmy rozumieli klienta podobnie. Dzięki temu komunikacja nie rozjeżdża się między blogiem, ofertą, kampanią i rozmową sprzedażową.

Nie zaczynaj od imienia i wieku

Imię, wiek czy zdjęcie mogą pomóc zapamiętać personę, ale nie powinny być początkiem pracy. Dużo ważniejsze są sytuacja, potrzeba i kryteria wyboru. Inaczej wygląda treść dla właściciela małej firmy, który pierwszy raz szuka wsparcia w marketingu, a inaczej dla managera, który ma już agencję, ale nie widzi efektów i musi uzasadnić zmianę dostawcy.

W praktyce warto opisać: jaki problem uruchamia poszukiwania, jak klient sam nazywa ten problem, czego próbował wcześniej, co uznaje za dowód wiarygodności, czego się obawia, kto bierze udział w decyzji i co musi się wydarzyć, żeby rozmowa poszła dalej. To są informacje, które później wpływają na nagłówki, przykłady, kolejność sekcji, argumenty i wezwania do działania.

Skąd brać dane do persony?

Najlepsze persony powstają z połączenia danych i rozmów. Warto sprawdzić zapytania klientów, maile, formularze, notatki ze sprzedaży, komentarze pod treściami, rozmowy z obsługą, dane z analityki, nagrania sesji, ankiety i pytania wpisywane w wyszukiwarkę. Każde z tych źródeł pokazuje trochę inny fragment decyzji.

Dane ilościowe pokazują, co dzieje się często. Rozmowy pokazują, dlaczego tak się dzieje. Jeżeli wiele osób wchodzi na artykuł o kosztach, ale nie przechodzi do kontaktu, sama liczba wizyt nie wystarczy. Trzeba zrozumieć, czy brakuje widełek, przykładów, procesu współpracy, zaufania, czy może użytkownik jest jeszcze za wcześnie w decyzji.

Persona powinna mówić językiem klienta

Najbardziej użyteczna część persony to słowa, których używa odbiorca. Firma może pisać o „kompleksowej obsłudze komunikacji”, a klient mówi: „nie wiem, co publikować na blogu”, „reklamy przepalają budżet”, „nikt nie pyta z formularza” albo „nie umiem ocenić pracy agencji”. To właśnie takie zdania powinny trafiać do planu treści.

Dlatego w personie warto zostawić miejsce na cytaty i konkretne sformułowania. Pomagają pisać mniej sztucznie, bo przypominają realny język odbiorcy. Przydają się też przy tworzeniu tytułów, leadów, sekcji z obiekcjami i opisów usług. Jeżeli tekst odpowiada na zdanie, które klient naprawdę mógłby powiedzieć, od razu brzmi bliżej jego sytuacji.

Planowanie treści na podstawie potrzeb persony marketingowej

Jedna firma może mieć kilka person

Nie każdy odbiorca kupuje z tego samego powodu. W tej samej firmie usługowej jedna persona może szukać wiedzy i dopiero uczyć się tematu, druga porównuje oferty, a trzecia decyduje o budżecie. Próba napisania jednego komunikatu dla wszystkich często kończy się tekstem ogólnym, który nikogo nie prowadzi dalej.

Nie oznacza to jednak, że trzeba tworzyć dziesięć person. Na początek wystarczą dwie lub trzy, jeśli naprawdę różnią się potrzebą, etapem decyzji albo kryteriami wyboru. Jeżeli różnią się tylko drobnymi cechami demograficznymi, zwykle lepiej połączyć je w jedną personę i skupić się na intencji.

Jak persona pomaga w planowaniu treści?

Persona porządkuje tematy. Zamiast pytać „o czym napisać?”, pytasz: „co ta osoba musi zrozumieć, zanim podejmie następny krok?”. Dla początkującego odbiorcy będą to definicje, przykłady i rozbrojenie chaosu. Dla osoby porównującej rozwiązania ważniejsze będą koszty, ryzyka, zakres współpracy, błędy i kryteria wyboru wykonawcy.

Warto zmapować tematy do etapów decyzji. Na początku przydają się treści wyjaśniające. W środku procesu sprawdzają się poradniki, porównania i przykłady. Bliżej kontaktu potrzebne są argumenty, dowody, opis procesu oraz jasne następne kroki. Dzięki temu blog nie jest zbiorem luźnych wpisów, tylko drogą od problemu do decyzji.

Co wpisać w kartę persony?

Dobra karta persony może być prosta. Powinna zawierać kontekst klienta, główny problem, cel, obawy, pytania, kryteria wyboru, źródła informacji, typowe słowa i treści, które pomagają mu przejść dalej. Warto dopisać też sytuacje, w których persona nie jest dobrym klientem. To chroni przed tworzeniem treści, które przyciągają dużo przypadkowych zapytań.

Najbardziej praktyczne są pola, które da się od razu wykorzystać. Zamiast „ceni jakość” lepiej zapisać: „boi się, że dostanie dużo publikacji, ale bez wpływu na sprzedaż”. Zamiast „potrzebuje profesjonalizmu” lepiej: „chce wiedzieć, kto będzie prowadził projekt i jak często zobaczy postępy”. Taki opis natychmiast podpowiada sekcje do tekstu i elementy oferty.

Persona a oferta i rozmowa sprzedażowa

Persona nie kończy się na blogu. Jeżeli w treściach widzisz obawy i pytania klienta, oferta powinna je przejąć. Jeśli odbiorca martwi się brakiem kontroli, pokaż proces i raportowanie. Jeśli nie wie, od czego zależy cena, wyjaśnij składniki wyceny. Jeśli ma złe doświadczenia z poprzednim wykonawcą, pokaż, jak ograniczasz podobne ryzyko.

To samo dotyczy rozmowy sprzedażowej. Handlowiec, który zna personę, szybciej rozumie, czy klient potrzebuje edukacji, konkretnej kalkulacji, porównania opcji czy potwierdzenia wiarygodności. Wtedy rozmowa nie jest odklejona od treści na stronie. Użytkownik czuje spójność: najpierw czyta odpowiedź na swój problem, a później słyszy podobne myślenie w kontakcie z firmą.

Content marketing dopasowany do persony i etapu decyzji

Najczęstszy błąd: persona z wyobraźni

Persona zbudowana wyłącznie na intuicji bywa wygodna, ale często potwierdza tylko założenia zespołu. Firma opisuje klienta tak, jak chciałaby go widzieć, a nie tak, jak on faktycznie kupuje. Później powstają teksty pełne argumentów, które są ważne dla marki, ale obojętne dla odbiorcy.

Dlatego każdą personę trzeba konfrontować z rzeczywistością. Jeśli w formularzach ciągle pojawiają się pytania o cenę, nie udawaj, że klient myśli wyłącznie o jakości. Jeśli rozmowy pokazują brak zaufania do obietnic, nie dokładaj kolejnych ogólników, tylko pokaż proces, dowody i ograniczenia. Persona ma pomagać zobaczyć prawdę, nawet jeśli jest mniej wygodna niż plan marketingowy.

Aktualizuj personę, gdy zmieniają się pytania

Persona nie jest dokumentem na lata. Zmienia się rynek, oferta, konkurencja, budżety i sposób podejmowania decyzji. Warto wracać do niej co kilka miesięcy, zwłaszcza po analizie nowych zapytań, rozmów sprzedażowych i wyników treści. Jeżeli użytkownicy zadają inne pytania niż wcześniej, persona też powinna się zmienić.

Dobrym rytmem jest krótki przegląd raz na kwartał: które założenia się potwierdziły, jakie nowe obiekcje się pojawiły, które treści prowadzą do kontaktu, a które przyciągają ruch bez jakości. Wtedy persona pozostaje żywym narzędziem pracy, a nie plikiem odłożonym po warsztacie.

Jak zacząć bez dużego warsztatu?

Na start wystarczy zebrać pięć ostatnich rozmów z klientami, dziesięć najczęstszych pytań, najważniejsze dane z analityki i listę tematów, które już przynoszą wartościowe zapytania. Z tego da się stworzyć pierwszą roboczą personę i od razu sprawdzić ją w praktyce: przy poprawie jednego wpisu, strony usługi albo formularza kontaktowego.

Jeśli pracujesz nad szerszą komunikacją, pomocne będą też teksty o content marketingu, analizie konkurencji i języku korzyści oraz straty. Persona łączy te obszary w jedną decyzję: co powiedzieć, komu, w jakiej kolejności i po co.

Źródła wykorzystane przy aktualizacji

Autor: Łukasz Byra

Autor: Łukasz Byra

Specjalista SEO

Łukasz Byra – założyciel Sprawne SEO, od 2011 roku specjalizuje się w SEO i marketingu internetowym. Wspiera małe i średnie firmy w poprawie widoczności w Google, pomagając im skutecznie rozwijać działalność online. Dzięki, że tu trafiłeś! Mam nadzieję, że mój wpis dostarczy Ci wartościowej wiedzy i inspiracji.

Zobacz pozostałe wpisy

Czym jest marketing? Definicja i rodzaje marketingu

Czym jest marketing? Definicja i rodzaje marketingu

Czym jest marketing definicja to pytanie, które najczęściej pojawia się wtedy, gdy firma chce uporządkować działania sprzedażowe, zwiększyć liczbę klientów albo przestać działać wyłącznie intuicyjnie. Marketing nie ogranicza się do reklamy. To proces rozpoznawania potrzeb…

czytaj dalej