Przejdź do treści

JPEG XL a Grafika Google i Discover: nowy format zdjęć tylko z wersją zapasową

paź 24, 2026 | Blog

Autor: Sprawne SEO

Wyobraź sobie poranną kawę i wiadomość od osoby, która opiekuje się Twoją stroną: „Chrome i Firefox obsługują już JPEG XL. Przerobię wszystkie zdjęcia na .jxl, strona będzie lżejsza”. Brzmi rozsądnie. Mniejsze pliki, szybsze ładowanie, nic do stracenia. Tyle że w tej samej przeglądarce, w której zdjęcia wyglądają świetnie, nie widać jednego: czy Google w ogóle zrobi z nimi coś w wynikach wyszukiwania.

Odpowiedź przyszła w październiku 2026 i jest krótka. Na dziś JPEG XL nie jest obsługiwany ani w Grafice Google, ani jako podgląd w Discover. Jeśli więc rozważasz zmianę formatu zdjęć na stronie firmowej albo w sklepie, zatrzymaj się na kilka minut. Niżej piszę, co dokładnie wiadomo, gdzie najłatwiej o wpadkę i jak to wdrożyć tak, żeby nic nie stracić.

Co dokładnie powiedział John Mueller

15 października John Mueller z Google napisał na Bluesky, że jeśli ktoś liczy na pokazywanie zdjęć w Grafice Google i jako podglądów w Discover, to JPEG XL jest obecnie nieobsługiwany. Podlinkował przy tym stronę dokumentacji Google o optymalizacji obrazów, a 23 października sprawę opisał Search Engine Roundtable.

Na tej stronie dokumentacji jest lista formatów, które wyszukiwarka Google obsługuje w atrybucie src elementu img: BMP, GIF, JPEG, PNG, WebP, SVG i AVIF. JPEG XL na tej liście nie ma. Google dodaje tam jeszcze jedną drobną radę, którą warto potraktować serio: rozszerzenie pliku powinno pasować do jego faktycznego typu. Plik WebP nazwany „zdjecie.jpg” to proszenie się o kłopoty.

Jest też niuans, którego nie chcę pomijać. Glenn Gabe zauważył, że zapytanie o pliki .jxl w Grafice Google zwraca pojedyncze takie pliki. To jednak nie zmienia oficjalnego stanowiska, a ja nie buduję strategii na tym, że coś „czasem przechodzi”. Jeśli dokumentacja mówi, że format nie jest obsługiwany, traktuję go jako nieobsługiwany.

Przeglądarka to nie wyszukiwarka

Tu leży źródło całego zamieszania. Według Search Engine Journal obsługa JPEG XL trafiła do Chrome 155, którego szerokie wdrażanie ruszyło 6 października, a 13 października dołączył Firefox 158. Safari wyświetla ten format od wersji 17. Z punktu widzenia odwiedzającego wszystko więc działa: otwierasz stronę, zdjęcie się ładuje, jest ostre i lekkie.

Googlebot nie ogląda jednak strony tak jak Ty w Chrome. To, że przeglądarka coś pokazuje, nie oznacza, że wyszukiwarka to zaindeksuje i wyświetli w wynikach. Przy zdjęciach produktów, realizacji czy wnętrz ruch z Grafiki Google bywa całkiem konkretny, a Discover lubi duże, wyraźne obrazy. Zamiana formatu „w ciemno” może odciąć oba te źródła, mimo że strona nadal będzie wyglądać idealnie.

Infografika: kod elementu picture z plikiem JPEG XL w source i plikiem WebP w img src. Strzałki pokazują, że przeglądarka z obsługą JPEG XL pobiera plik .jxl, a Googlebot oraz Grafika Google i Discover korzystają z pliku WebP
Jedno zdjęcie, dwa pliki: przeglądarka wybiera nowszy format, a wyszukiwarka korzysta z pliku w img src. Na podstawie dokumentacji Google o optymalizacji obrazów i wypowiedzi Johna Muellera z 15.10.2026. Grafika: Sprawne SEO.

Element picture, czyli zapas w kodzie

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz wybierać między lżejszymi plikami a widocznością w Google. Barry Pollard z zespołu Chrome zapytał Muellera, czy wyszukiwarka poradzi sobie z wersją zapasową w elemencie picture. Mueller odpowiedział, że picture zawiera zwykły element img, więc zadziała to w każdej wyszukiwarce, i że nie słyszał o problemach z takim stopniowym ulepszaniem strony.

W praktyce wygląda to tak: w znaczniku source podajesz plik .jxl z typem image/jxl, a w img src zostawiasz plik WebP, AVIF albo JPEG. Przeglądarka, która zna JPEG XL, weźmie nowszy plik. Starsza przeglądarka i wyszukiwarka sięgną po ten z src. Dokumentacja Google mówi to samo innymi słowami: Google znajduje obrazy w atrybucie src elementu img, także gdy ten siedzi wewnątrz picture, a przy picture zawsze trzeba podać img z src jako wersję zapasową.

Dla mnie to oznacza prostą zasadę: nowy format może być dodatkiem, ale nigdy jedynym plikiem. Jeśli wtyczka do optymalizacji obrazów albo CDN zaproponuje Ci JPEG XL, sprawdź, czy dokłada go obok obecnego pliku, czy podmienia go w całości.

og:image i dane strukturalne: tu najłatwiej o wpadkę

Nawet gdy zdjęcia w treści masz ustawione poprawnie, zostaje miejsce, o którym łatwo zapomnieć. To obraz, który wskazujesz w metatagu og:image i w danych strukturalnych schema.org. Google w dokumentacji Discover pisze, że te dwa źródła mogą wpływać na to, która grafika pojawi się jako miniatura. Jeśli narzędzie do konwersji przepisze ich adresy na .jxl, w kodzie treści wszystko będzie w porządku, a Discover i tak nie dostanie obrazu, który potrafi pokazać.

Przy okazji warto pamiętać o pozostałych wymaganiach Google dla Discover: obraz ma mieć co najmniej 1200 px szerokości, ponad 300 000 pikseli łącznie, a strona powinna pozwalać na duży podgląd przez ustawienie max-image-preview:large. Google odradza też w tym miejscu logo i grafiki z dużą ilością tekstu. To dobre miejsce na zdjęcie, które naprawdę pokazuje temat strony.

Otwarty laptop na drewnianym stole z biblioteką zdjęć na ekranie, obok aparat fotograficzny, słuchawki i zeszyt w kratkę ze szkicami
Zanim zmienisz format całej biblioteki zdjęć, sprawdź kilka adresów w kodzie strony: w treści, w og:image i w danych strukturalnych. Fot. naffiq, Unsplash, za pośrednictwem Pixel.la, CC0, Wikimedia Commons.

Jak sprawdzam, w jakim formacie strona naprawdę podaje zdjęcia

Nie ufam temu, co pokazuje panel wtyczki, tylko temu, co trafia do kodu strony. Zwykle zaczynam od trzech miejsc.

Po pierwsze, otwieram źródło strony (Ctrl+U) i szukam „.jxl”. Jeśli fraza się pojawia, patrzę, czy stoi tylko w source, czy także w img src. Po drugie, szukam w tym samym kodzie og:image i bloku JSON-LD z polem image, i sprawdzam rozszerzenia tych adresów. Po trzecie, w narzędziach dla programistów w przeglądarce, na karcie z ruchem sieciowym, porównuję nagłówek Content-Type z rozszerzeniem pliku, bo czasem serwer po cichu podaje inny format niż sugeruje nazwa.

Jeśli masz dostęp do Search Console, przyda się jeszcze test adresu URL i podgląd zrenderowanego HTML. Widzisz wtedy stronę tak, jak pobrał ją Googlebot, a nie tak, jak wygląda w Twojej najnowszej przeglądarce. Przy sklepach powtarzam to na karcie produktu i na stronie kategorii, bo często korzystają z innych szablonów.

Kiedy JPEG XL ma dziś sens

Nie uważam JPEG XL za zły pomysł. Zespół Chrome podaje, że format kompresuje zdjęcia o 30 do 50% lepiej niż JPEG i radzi testować go razem z AVIF. Na stronie z dużą liczbą zdjęć to realna oszczędność. Wdrażam go jednak tylko jako dodatkową warstwę w picture, z obsługiwanym formatem w src, w og:image i w danych strukturalnych. Pierwszy raz włączam to na kilku podstronach, a nie na całej bibliotece.

Nie wiadomo też, kiedy Google doda obsługę. Mueller nie podał daty, a w dokumentacji nie ma o tym ani słowa. Historia AVIF podpowiada cierpliwość: Chrome pokazywał ten format od 2020 roku, a wyszukiwarka Google ogłosiła jego obsługę w sierpniu 2024. Nie traktuję tego jako prognozy, tylko jako powód, żeby wersja zapasowa została na dłużej.

Obrazy to tylko jeden z elementów, które decydują o tym, czy strona zbiera ruch z Google. Jeśli chcesz, żebym spojrzał na nie razem z resztą technicznych spraw, zajrzyj na stronę o tym, jak prowadzę pozycjonowanie stron firmowych i sklepów, albo po prostu napisz, co planujesz zmienić w zdjęciach. Lepiej sprawdzić to przed konwersją niż po niej.

Źródła: Search Engine Roundtable, Barry Schwartz, „JPEG XL Image Format Not Supported By Google Images & Google Discover”, 23.10.2026 (Format JPEG XL nieobsługiwany przez Grafikę Google i Discover); Search Engine Journal, Matt G. Southern, „Google Images & Discover Previews Don’t Support JPEG XL”, 21.10.2026 (Grafika Google i podglądy w Discover nie obsługują JPEG XL); Google Search Central, „Google image SEO best practices” (Sprawdzone metody optymalizacji obrazów); Google Search Central, „Discover and your website” (Discover a Twoja witryna). Zdjęcie na górze wpisu: Lilly Rum, Unsplash, CC0, Wikimedia Commons.

Autor: Łukasz Byra

Autor: Łukasz Byra

Specjalista SEO

Łukasz Byra, założyciel Sprawne SEO, od 2011 roku specjalizuje się w SEO i marketingu internetowym. Wspiera małe i średnie firmy w poprawie widoczności w Google, pomagając im skutecznie rozwijać działalność online. Dzięki, że tu trafiłeś! Mam nadzieję, że mój wpis dostarczy Ci wartościowej wiedzy i inspiracji.

Zobacz pozostałe wpisy