4 listopada Search Engine Roundtable opisał zrzut, na którym AI Mode w Google pokazuje cztery reklamy tekstowe pod jedną odpowiedzią. W połowie października mówiło się o trzech, a za normę uchodziły jedna albo dwie. Google tego nie skomentował, więc nie wiadomo, czy to test, w ilu krajach działa i przy jakich pytaniach. Dla mnie to i tak ważny sygnał, bo pokazuje, w którą stronę idzie miejsce na reklamy w wyszukiwarce opartej na AI.
Poniżej rozkładam ten zrzut na części i sprawdzam, co z niego wynika dla Twoich kampanii w Google Ads, także wtedy, gdy dziś reklamujesz się tylko w Polsce.
Dwie, trzy, cztery w niecały miesiąc
Według PPC Land 14 października Sachin Patel z Search Engine Watch zgłosił trzy reklamy na dole odpowiedzi AI Mode zamiast zwykłych dwóch. Na początku listopada pokazał już cztery. Zrzut dotyczył pytania o AI SEO, a pod odpowiedzią stały cztery karty: agencja i trzy firmy z narzędziami do mierzenia widoczności w odpowiedziach AI. Każda karta miała logo i nazwę reklamodawcy, dwie miały też miniaturę obrazu. Żadna nie pokazywała adresu strony.
Nad kartami, pod etykietą „Sponsorowane”, stało jedno zdanie, które wprowadzało wszystkie cztery reklamy. Nie napisał go żaden z reklamodawców. PPC Land zaznacza, że nie wiadomo na pewno, czy to jeden z dopisków AI, o których Google pisze w swojej pomocy, ale zdanie stoi wewnątrz bloku reklam i brzmi jak głos samej wyszukiwarki.
Barry Schwartz z Search Engine Roundtable przypomina, że cztery reklamy nad wynikami to w zwykłej wyszukiwarce limit od 2016 roku. AI Mode doszedł więc do tej samej liczby. Różnica jest taka, że w AI Mode pod czwartą kartą jest już tylko pole na kolejne pytanie.
Zasięg i gęstość to dwie różne rzeczy
28 października, przy wynikach Alphabetu za trzeci kwartał, Philipp Schindler z Google mówił o niższej monetyzacji w AI Mode i o tym, że Google rozszerza reklamy w AI Overviews i AI Mode na więcej użytkowników i więcej zapytań. Tego samego dnia reklamy w AI Mode trafiły do 10 kolejnych krajów, między innymi Kanady, Australii i Indii, a w USA ruszyły reklamy w pytaniach uzupełniających, czyli w dalszej części rozmowy z AI Mode. Brazylia, Meksyk i Wielka Brytania mają dołączyć jeszcze w czwartym kwartale.
Wszystko to dotyczy zasięgu: więcej krajów, więcej pytań, więcej tur rozmowy. Cztery karty pod jedną odpowiedzią to gęstość, czyli to, ile reklam mieści się w jednym miejscu. O gęstości Google oficjalnie nic nie powiedział. Skoro jednak oba ruchy idą w tę samą stronę, zakładam, że miejsca na reklamy w odpowiedziach AI będzie z czasem więcej, a nie mniej.

Polska jeszcze czeka, a Twoja kampania już stoi w kolejce
Pomoc Google Ads podaje, że reklamy wewnątrz AI Overviews i AI Mode działają po angielsku, w USA i w wybranych krajach anglojęzycznych, a lista ma się wydłużać o kolejne kraje i języki. Polski na niej dziś nie ma. Jeśli kierujesz kampanie wyłącznie na Polskę i po polsku, ten zrzut niczego jutro w Twoim koncie nie zmieni.
Ta sama strona pomocy mówi jednak coś, co dotyczy każdego. Kampanie w sieci wyszukiwania, produktowe i Performance Max same biorą udział w aukcjach w AI Overviews i AI Mode, bez nowej kampanii i bez osobnego budżetu. Google nie daje przełącznika, który wyłączy tylko AI Mode. Gdy reklamy w odpowiedziach AI wejdą na polski rynek, Twoja obecna kampania pojawi się tam razem z nimi, z tymi słowami kluczowymi, komponentami i wykluczeniami, które masz dziś.
Jeżeli sprzedajesz też za granicę i masz kampanię po angielsku na Kanadę, Australię albo USA, to temat dotyczy Cię już teraz.
Na co masz wpływ w karcie reklamy, a na co nie
Według pomocy Google reklama w AI Mode składa się z Twoich komponentów: nagłówków, opisów, obrazów, cen i strony docelowej. Zrzut z czterema reklamami pokazuje, jak to wygląda w praktyce: logo, nazwa firmy, nagłówek, opis, a u dwóch firm także obraz. Skoro karta nie pokazuje adresu strony, rozpoznawalność budują nazwa firmy i logo. Dlatego na kontach, które prowadzę, najpierw sprawdzam, czy oba te komponenty są dodane i aktualne.
Poza Twoją kontrolą jest dopisek AI. Google opisuje go jako krótki tekst generowany przez modele Gemini, który może wprowadzić grupę reklam albo dodać kontekst przy jednej z nich. Reklamodawca nie może go napisać, poprawić, zatwierdzić ani wyłączyć. Google podaje, że do takiego dopisku może brać informacje także z Twojej strony internetowej. Jedyny wpływ, jaki tu masz, to jasna i aktualna treść strony, bez starych cen i nieaktualnych ofert.
Zostaje dopasowanie słów kluczowych. Słowa w dopasowaniu ścisłym i do wyrażenia biorą udział tylko wtedy, gdy samo pytanie ma wyraźny zamiar zakupowy. Przy dłuższych pytaniach, gdzie reklama jest dobierana do treści odpowiedzi, grają dopasowanie przybliżone, AI Max, kampanie produktowe i Performance Max. Więcej o tym podziale napisałem przy okazji reklam Search w AI Mode na słowach w dopasowaniu ścisłym i do wyrażenia. Wykluczające słowa kluczowe działają w AI Mode tak samo jak w zwykłej wyszukiwarce, więc porządna lista wykluczeń przyda się podwójnie.
Czwarte miejsce w stosie ma swoją cenę
Najważniejszego dziś nie wiemy: jak często ktoś klika czwartą kartę, ile ona kosztuje i czy ktoś w ogóle do niej przewija. Przy rozszerzeniu z 28 października Google podał jedną liczbę, i to tylko o produktach: według jego danych wewnętrznych płatne i bezpłatne pozycje na listach produktów w AI Mode mają podobny współczynnik klikalności. O reklamach tekstowych pod odpowiedzią nie ma żadnych danych.

W raportach też tego nie rozdzielisz. Pomoc Google Ads podaje, że wyniki z AI Overviews i AI Mode trafiają zbiorczo do zwykłych raportów kampanii i do raportu wyszukiwanych haseł. Osobnego wiersza z AI Mode nie zobaczysz. Jedyną wskazówką są dłuższe, pisane jak w rozmowie zapytania w raporcie wyszukiwanych haseł.
Dlatego nie traktowałbym czwartego miejsca jako okazji, dla której trzeba podnosić stawki. Wolę patrzeć na koszt konwersji z całej kampanii niż gonić miejsce, którego skuteczności nikt jeszcze nie zmierzył.
Kiedy możesz to spokojnie odłożyć
Jeśli prowadzisz lokalną firmę i reklamujesz się w jednym mieście, tylko po polsku, odłóż ten temat. Przed Black Friday ważniejsze są konwersje, wykluczenia i budżet niż przygotowania do formatu, którego w Polsce jeszcze nie ma.
Inaczej jest, gdy masz sklep z wysyłką za granicę albo kampanie po angielsku. Wtedy Twoje reklamy mogą już dziś trafiać pod odpowiedzi AI Mode, a Ty widzisz to tylko pośrednio, w raporcie wyszukiwanych haseł.
Trzy rzeczy na zapas, zanim AI Mode z reklamami trafi do Polski
Pierwsza to komponenty z nazwą firmy, logo i obrazami w każdej kampanii w sieci wyszukiwania. Zajmuje to kwadrans, a w karcie bez adresu strony to one mówią, kim jesteś.
Druga to przegląd strony docelowej i oferty pod kątem aktualności, bo z niej Google może brać kontekst do dopisków, których nie poprawisz w panelu.
Trzecia to comiesięczny przegląd raportu wyszukiwanych haseł pod kątem długich, rozmownych zapytań i dopisanie wykluczeń tam, gdzie pytanie nie pasuje do oferty. Jeśli chcesz, żeby ktoś z zewnątrz spojrzał na takie ustawienia, zobacz, jak wygląda prowadzenie kampanii Google Ads w mojej agencji, a pytanie o własne konto zadaj mi przez formularz kontaktowy.
Źródła: Search Engine Roundtable, Google AI Mode With Four Ads; PPC Land, Google AI Mode gains a fourth ad slot below some answers; Pomoc Google Ads, About ads in AI-powered experiences in Google Search.






